Jeśli kogoś - podobnie jak mnie - bawi język czeski, to ta galeria jest dla niego. Jeśli nie - nie znajdzie tu niczego ciekawego. Od razu zastrzegam, że nie mam nic do języka naszych południowych sąsiadów - po prostu zawsze wywoływał on uśmiech na mojej twarzy i nic na to nie poradzę :-)
Drogowskaz na Czantorii.
Napis na budce jednej z "atrakcji" objazdowego lunaparku, goszczącego w Wiśle.
Groźny pies w czeskim wydaniu. Nie wiem czemu, ale się nie boję...
Na transformatorze.
Na transformatorze - część druga.
W toalecie czeskiego wagonu. Jak widać, wykonanie nieporuszonego zdjęcia w jadącym pociągu nie jest zbyt proste.
Koniec właściwej części strony. Wróć do menu.
Copyright © 1998-2008 Jordan Matuszek